Witam

na moim Blogu

Tutaj macie okazję zobaczyć jak wygląda życie fotografa.

Różne oblicza Zamku Ogrodzieniec

Zamek ogrodzieniec zima

Znacie zamek Ogrodzieniec?
No jasne,że tak. Zwłaszcza po serialowej adaptacji
Wiedźmina i jego wkładu w promocję Jury.

 

Zamek Ogrodzieniec chcąc nie chcąc jest wizytówką Jury Krakowsko-Częstochowskiej.
Ma swoje niebagatelne plusy jak umiejscowienie, atrakcyjny naturalny krajobraz wokół i
patrząc z punktu fotografa – sporo miejsc widokowych.
Najbliższa okolica zamku jest bardzo mocno
skomercjalizowana zaburzając klimat i atmosferę, co dla wielu osób
może być jako minus tego Orlego Gniazda.
Wiadome. Każdy z czegoś żyje, jednakże bliskość plastikowego jarmarku
można było ograniczyć. Zresztą właśnie w serialu Wiedźmin nie było handlu
pod zamkiem 😛

Miały być jednak różne oblicza Zamku Ogrodzieniec.
Wobec tego przygotowałem galerię z kilku pór roku
z akcentem na zimę. Dlaczego?
Bo coś tej zimy „ni ma” 🙂

 

 

 

Zamek Ogrodzieniec zimą?

Zima oczywiście ma swoje plusy.
Pod warunkiem,że to jest zima,a nie jej namiastka.
Oczekujemy mrozu i śniegu. Co w połączeniu z zachodem słońca może wyglądać
bardzo ciekawie.

O tego zdjęcia powyżej, to nie wiem czy uda mi się kiedyś powtórzyć.

 

Tak tylko wspomnę,że to są ostatnie zdjęcia jakie wykonałem
moim pierwszym aparatem Nikon D5200.
Cały zestaw był bardzo lekki, więc nie było problemu z wtaszczeniem bo na górę.
A poza tym byłem jeszcze przed wypadkiem, więc nie miałem oporów
pakować się tak wysoko i to jeszcze w zimie.
I tak wiem. Wiedźmin prezentował jeszcze wielkie mosty i rozpadlinę.
Może kiedyś 😛

 

Wiosna?

A tak. Wiosna. Lżejsze ubranie, więcej zieleni.
Więcej turystów oraz łatwiejszy dostęp do punktów widokowych.

Tak oto na zdjęciu powyżej prezentuje się zamek z Góry Birów

Lato?

Lato to istny szał dla mnie. Nie dość,że mnóstwo pracy z materiałem
chociażby dla wydawnictwa Compass .
Ale też oczywiście mnóstwo ślubów i związanych z nimi plenerów ślubnych.
Zresztą zobaczcie sami. Był to jeden z najpiękniejszych zachodów słońca
jaki widziałem.

Jesień?

Jesień? Gdzie masz jesień ty tumoku jeden.
Ano w jesień nigdy nie byłem nad zamkiem Ogrodzieniec.
Serio. Zawsze, ale to zawsze jestem na małopolskiej części jury.
Łapiąc złote liście w Dolinie Kobylańskiej, Bolechowickiej lub
ogólnie śmigając pomiędzy swoimi gminami.

Wobec tego obiecuję,że w 2020 będą zdjęcia jesienne spod zamku
Ogrodzieniec.

 

 

 

 

Chcesz być na bieżąco?

>> <<