Witam

na moim Blogu

Tutaj macie okazję zobaczyć jak wygląda życie fotografa.

STALKER – Zew Wisły

Pobudka

Jakieś maniaki mi dzwonią o 9 rano.
No niech ich cholera. 9 rano? Powaliło?
Okazało się ,że to Misiek i Kuba chcą mnie obudzić,
bo w końcu chcą się wybrać na zdjęcia TAM

Gdzie i po co?

Gdzieś za Krakowem. Gdzieś przy Wiśle.
Klimat rodem ze STALKER Zew Prypeci,a konkretniej
świetna misja ze starą barką.
Już od paru tygodni mieliśmy na to chrapkę, ale zawsze
coś komuś wyskakiwało.

Zwłaszcza,że aura sprzyja właśnie takim industrialnym klimatom.
Fotografowałem już stare pociągi, czołgi etc , ale statki były taką niewiadomą.
Bo zawsze kojarzyły mi się z morzem,a tam nie byłem ładnych parę lat.

Zresztą zobaczcie. Złom, stateczki.

No więc wypatrzyli takie cuda na mapie. Jedziemy? Jedziemy i fotografujemy.
Wziąłem Nikona D500. Szkło standard, do tego szerokie.
Kompakt Olka i Drona.
Z dronem było słabiej, bo wiało jak cholera

Ale wieje…

No wiało strasznie. Świetna przejrzystość, piękne chmurki.
Przebijające się czasem słoneczko.
Mimo,że było zimno jak cholera. To jednak było warto.
Na szczęście egzamin zdał nieśmiertelny szalokomin wojsk WP.

Hop Hop

No tak. Bo przecież nie może być za łatwo.
Wystające pręty, naprężone liny.
Zardzewiałe podłogi no i oczywiście woda 🙂
To wszystko sprawiało,że należało na siebie uważać.
Nie tylko w czasie robienia zdjęć, ale po prostu poruszania się.
Ej, ale przecież to ja 🙂 Najbardziej ekstremalny fotograf jury.

O, łódka?
Ciekawym jak wygląda w środku.

A jak się prezentuje reszta zakładu?
Popatrzmy.
Co tam robią? Nie wiem.
Kto tym zarządza? Nie wiem.
Czy jest pilnowane? Tak 🙂

 

Na zakończenie

Myślę,że galeria była ciekawa.
Niestety wiatr sprawił,że postanowiłem nie odpalać drona.
Ryzyko ryzykiem, ale jest cienka czerwona linia do głupoty.
To na pewno nie jest ostatnia wyprawa w to miejsce.
Pomyślcie jakby to wyglądało o świcie z mgłą….hmmm 🙂

A w tym zdjęciu nie sugerujcie się jaki aparat trzymam. To tylko tak poglądowo 🙂


Zobacz inne wpisy

Chcesz być na bieżąco?

>> <<