Witam

na moim Blogu

Tutaj macie okazję zobaczyć jak wygląda życie fotografa.

Międzygórze – Miejscowość na wypoczynek

Międzygórze – oaza wypoczynku

Międzygórze poznałem gdy wykonywałem zdjęcia dla wydawnictwa Compass,
czyli lidera map i przewodników w naszym pięknym kraju.
Zdjęcia obejmowały całą kotlinę Kłodzką i o Międzygórzu powiedzieli mi tylko:

„Zobaczysz”

 

No i zobaczyłem…

 

Piękna, górska miejscowość.
Położona na uboczu,a jej początki sięgają
XVI wieku wywodziwszy się z osady drwali.
W XIX wieku mocno zaczęło się Międzygórze rozwijać jako miejsce
letniskowe, uzdrowiskowe.

Kościół który widzicie na zdjęciach, to Kościół Krzyża Świętego w Międzygórzu .
Wznosi się majestatycznie na wzgórzu.
Tuż poniżej znajduje się kościół parafialny św. Józefa Oblubieńca

Jednak jedną z największych atrakcji Międzygórza jest oczywiście
Wodospad Wilczki

 

Zrobił na mnie ogromne wrażenie. Przyjrzałem się dokładnie.
Bo wstałem o świcie, ale trzeba było się naczekać zanim słoneczko wpadnie do doliny.
Wodospad niesie wody z dwóch potoków.
Wilczki i Bogoryi

 

 

 

Maria Śnieżna

Inną atrakcją znajdującą się jednak nieco dalej od Międzygórza
jest Kościół pątniczy pw. Matki Bożej Śnieżnej. 
Znajduje się to sanktuarium w bezpośredniej
bliskości schroniska
na górze Iglicznej.
W sezonie o ile wiem ruch jest wahadłowy, a od parkingu na górze
do schroniska jest mniej niż 10 minut z buta.

Polecam na nocleg. Zwłaszcza,że ceny nie są jakieś wygórowane.

Zabudowa

Zabudowa tej miejscowości jest bardzo nietypowa.
Przywodzi na myśl alpy,a wrażenie potęguje
odgłos dudniącego potoku.
Nie wiem jak się prezentuje wszystko w szczycie sezonu, ale na początku czerwca
w środku tygodnia o świcie. No po prostu cała miejscowość dla mnie.
Ja w każdym razie odkryłem świetną alternatywę
dla coraz bardziej zatłoczonych Bieszczadów.

Nocleg w Międzygórzu

Rozstrzał cen za nocleg jest ogromny.
W centrum pamiętam,że krzyknięto mi 70-80zł za nockę.
A byłem na początku czerwca.
Na szczęście tuż za granicami wioski już cena spadła do 40-45zł za nockę od osoby.

 

Na koniec jeszcze tylko mogę polecić mapę w wersji cyfrowej.
O ile papierową jeszcze można zapomnieć, tak z telefonem mało
kto się rozstaje. A największą jej zaletą jest to,że śmiało
możecie załączyć tryb samolotowy i korzystać bez drenowania baterii.

Ziemia Kłodzka

 

 

Chcesz być na bieżąco?

>> <<