Witam

na moim Blogu

Tutaj macie okazję zobaczyć jak wygląda życie fotografa.

Lolson & Gordon

Lolson & Gordon

A dokładniej Lola i Gordon, czyli mój kundelek (super piesz) i
nowy członek rodziny mojego kumpla Pawła, czyli
szczeniak akity amerykańskiej.

Pytałem, czy jest pewien posiadania psa mądrzejszego od siebie 😛
Był, więc koniec końców musiało się to skończyć wspólnym spacerem.

Ja tam psim behawiorystą, tylko fotografem. 
Słyszałem tylko,że akity są przemądrzałe. 
Tzn mój Lolson to też mądra bestia, ale specjalnie się z tym nie pucuje.
A akity dają nad wyraz znać o tym,że górują w swoim mniemaniu intelektem.

Spacery

Zobaczymy jak będzie.
Na stan obecny był to nasz drugi spacer. 
Lolson na pierwszym zawsze wszystkich olewa, szczególnie
jak ma do czynienia z młodym i napastliwym.

Drugie podejście było o wiele lepsze. Zauważa małego (do czasu)
i przemądrzałego psioka oraz polubiła.

Młody widać ,że szybko się uczy i uczyć się chce.
Stąd wyraźne naśladowanie Lolsa, szczególnie w czasie polowania.
Lola to mieszanka wszystkiego co tropi, goni, węszy. Wobec tego
pierwszy punkt to zawsze węszenie za mysiurami na polach.

Techniczne aspekty

Co do technicznych aspektów zdjęć, to muszę przyznać iż
Olympus OMD 5 Mk II bardzo słabo sobie radzi z obiektami w ruchu
(nie wiem jakim cudem robiłem nim zdjęcia do biegów 😀 ).

O ile z ludźmi jest łatwiej, bo poruszają się ( w większości) przewidywalnie i 
racjonalnie, to z psami jest istny kosmos. 
Tutaj tęsknię wyraźnie do Nikona D500.

Dlatego wszelakie próby załapania ostrości w czasie np. zabaw w błocie Gordona,
to było „uda się albo się nie uda”. Zobaczymy co będzie jak przeskoczę ma OMD-1.

 

Jeszcze na koniec Lolson w trybie polowania.
Z początku niechętna z czasem o wiele bardziej doceni 
fakt posiadania takiego kolegi jak Gordon 😉
Kto nie chciałbym mieć za kolegę dorosłego reprezentanta 
akity amerykańskiej 😛

Chcesz być na bieżąco?

>> <<