Witam

na moim Blogu

Tutaj macie okazję zobaczyć jak wygląda życie fotografa.

Koronawirusa i wesela, czyli Szumowskiego urojenia

Kolorowanki na powiatach

W poprzednim wpisie już nieco się wyraziłem o „koronawirusie na weselach„, czyli
typowych objawach poweselnych, które partia rządząca uznaje za świetny sposób na podbicie statystyk zachorowań.

Chrypka, ból nóg, stawów, przemęczenie, ból głowy. To wszystko jest teraz
uznawane za objaw wirusa wedle zniszczonych
na bokserskim treningu zwojów mózgowych ministra Szumowskiego.

Za chwileczkę wam powiem do czego zmierzam.
Bo jestem co tydzień na weselu  jako fotograf i widzę co się dzieje.
Naprawdę. Nic tak nie cieszy jak moment, w którym widzę, gdy gości
opuszcza paraliżujący strach uwidaczniany często, przez paradowanie w
maseczce budowlanej przy 30 stopniach i spokojne polanie sobie bani wódeczki.

 

O co chodzi w tym wpisie?

 

Widzieliście to?

To jest mapa, którą sobie wymyślił pan Szumowski „opuchnięty”
wraz z innymi wielkimi myślicielami.

Tak jak wspomniałem przy poprzednim wpisie, to ograniczenia
polegają na tym, gdzie odbędzie się wesele.

Nie skąd i kto przyjeżdża, tylko gdzie się odbędzie. Paranoja.

Ja nie miałem jeszcze przyjemności fotografować
w powiecie czerwonym jak gęba ministra,
ale w sobotę będę na pograniczu.
I myślicie,że tam będą kordony policji? Zasieki? Stacje odkażania?
Spisy powszechne? Przepustki?

A DUPA. Nie ma nic.
Niech wam podział powiatów
przybliży to zdjęcie, które skopiowałem z facebooka Konfederacji.

 

Widzicie to?
Teraz w sobotę jadę do Limanowej, która sąsiaduje
z czerwoną strefą powiatu Nowosądeckiego.

Naprawdę nie wiem co tam ujrzę 😀
Ale na pewno nie kontrole z zasiekami.
To jest kolejny dowód na absurd tego pomysłu.

Wieść gminna niesie,że aktualizacja powiatów będzie 2 razy w tygodniu.
Nie wiem jak Wy, ale ja sobie nie wyobrażam by w środku tygodnia się dowiedzieć,że zamiast
150 gości mam przyjąć tylko 50.
I co wtedy ? Losowanie podobne do tych, na zasadzie jakiej

losują obostrzenia w powiatach?
To ma na celu tylko i wyłącznie nie ochrony waszego zdrowia, tylko doprowadzenia was
na skraj wnerwu nerwowego.

Osobiście nie widzę w tym logiki.
Może ktoś was – przyszli nowożeńcy chce was  sprowokować do wyjścia na ulicę

jak obecnie” parady LPG” ? Serio nie wiem.
Od dawna wszelakie pomysły nie mają nic wspólnego z bezpieczeństwem.

Zgłaszanie danych gości

Pamiętajcie,że nie macie obowiązku zgłaszania danych gości.
Nie ma też obowiązku zgłaszania wesela do sanepidu.
Na grupach ślubnych jest to dementowane co chwila.
Tak. Wy taką listę trzymajcie pod poduchą, ale nic poza tym.

Ale jak już powyższe zgłosicie, to weźcie w zestawie kasę fiskalną
do zliczania kopert 😀

Garść danych

Ale nie. Nie o wirusie. O nim już wiemy wszystko.
Możecie być na bieżąco śledząc tę oto grupę o weselach i ślubach na facebooku.
Grupa jest prywatna, więc nieco trza poczekać z przyjęciem.

Są tam dementowane plotki, garść danych i oczywiście grupa wsparcia
dla osób, które denerwują się całą tą sytuacją.
Mam nadzieję,że też na dniach wyjdą dane na temat ewentualnego pozwu zbiorowego.
Gdyż Szumowski dane na temat koronawirusa i kolorowanek o powiatach chce w swej
światłej mądrości podawać na koniec tygodnia.

 

Co nam pozostaje?

Przede wszystkim nie uleganie plotkom.
Nie uleganie zasłyszanym informacjom od rodziny, koleżanek
(nie żebym miał coś przeciw nim), ale wiecie.
Strach roznosi się szybciej niż jakikolwiek wirus.
Ślub i wesela to są koszta związane z nerwami i oczywiście materialnymi.

Zamiast nie spać w nocy, to zarejestrujcie się na grupach ślubnych lub prawniczych.
Kiedy w grę wchodzą dziesiątki tysięcy złotych, to nie zbawi kilka stówek na fachową pomoc prawną
gdyby przypadkiem żądano od was dodatkowych pieniędzy na sali, list z nazwiskami, albo gdybyście
dostali dziwne wezwania, czy telefony.

Spotkałem się z przypadkami płacenia za osoby, które nie przyjdą,
albo fotografami, którzy pod pretekstem wirusa liczyli sobie ekstra kasę za przeniesienie terminu.
Ja osobiście nie wziąłem, nie policzyłem nikomu ani złotówki więcej.
Mało tego, wręcz traktowałem sprawy ulgowo jak się tylko da, bo rozumiem waszą nerwówkę.

 

To co w końcu nam pozostaje?

Pozostaje albo rozlewanie bimbru na weselu o mocy min . 60%, jak to widzicie na zdjęciu.
Albo zaproszenie na wesele Szumowskiego lub Andrzejka Dudy, który jak wiadomo
rozdawał odporność na wirusa na wiecach poprzez przybicie mu piątki lub
możliwość ucałowania go w rękę 🙂

 

 

 

 

 

 

Chcesz być na bieżąco?

>> <<