Witam

na moim Blogu

Tutaj macie okazję zobaczyć jak wygląda życie fotografa.

Jezioro Orawskie – Jedziemy na Słowację

Jezioro Orawskie

Jezioro Orawskie

Pamiętam gdy byłem bomblem i widziałem taflę Jeziora Orawskiego ze szczytu Babiej Góry.
Były to czasy paszportów i wizji kompletnie innego świata za granicą.

Jak wiadomo od dawna jednak nie ma problemów
z przemieszczaniem się między granicami Polski i Słowacji.

Wobec tego wycieczka nad jezioro celem wycieczki, zdjęć, czy po prostu
by posiedzieć sobie na jakimś molo – nie stanowi problemu.

Wydawnictwo Compass , z którym współpracuję wychodzi naprzeciw zapotrzebowaniom klienta i
dostałem zlecenie wykonania zdjęć najbardziej „chodliwych” miejsc „Wokół Tatr”.
Jezioro Orawskie to tylko jedno z wielu punktów, którymi może poszczycić się Słowacja.
Na jednym z wpisów mogliście u mnie przeczytać np. o Zamku Orawskim.

No to w trasę

Pierw wypada jechać na miejscowość Trzciana .
Stamtąd malowniczą trasą obok „Kaplnka pri Trstenej” .

Po drodze można przejechać przez zaporę i udać się prostą drogą do Slanická Osada.
Tam to też możecie wybrać, czy chcecie spędzić czas przy jakieś
opuszczonej restauracji, jedząc śniadanie samotnie przy molo (to w moim stylu).
Lub skorzystać z dobrodziejstw tamtejszych restauracji, hoteli.

Jest to miejscowość stricte wypoczynkowa.
Ja już byłem po sezonie, a pogoda zapowiadała się „może lać, lub nie”, więc było dość pusto.
Miałem możliwość wykonania zdjęć z łódek, mola.
Gdzieniegdzie pojawił się rybak, albo wycieczka szkolna.

Z tej to osady możecie również się dostać na Slanický ostrov.
Jest to jedna z dwóch wysp na zalewie. Na Slanickiej Wyspie ciągle znajduje się kaplica.
Jedna z pozostałości osady Slanica, która skryła się pod wodami w czasie jej zalania w 1954 roku.
Z Slanická Osada oczywiście kursuje prom na wyspę.

Tutaj macie kolejny wybór.
Wybrać się w stronę cywilizacji do Námestovo, lub np. do miejscowości Horný Štefanov.
Gdzie zostawiłem samochód pod kościołem po czym udałem się na okoliczne wzgórza.
Kościół jest zaznaczony na mapie, której wersję elektroniczną macie TUTAJ

Ach, ta Słowacja

W ogóle to jest ciekawe w Słowacji. Z jednej strony mamy kurorty, z drugiej
jak widzicie na jednym zdjęć – opuszczony hotel. Nikt tego nie pilnuje, nikt się nie kręci.

Powyżej macie wzgórza gdzie pasą się owce. Wszędzie można wyjść, wejść. Nikt nie goni,
nigdzie nie ma murów i ogrodzeń. Zachęcam do takiej formy spędzania czasu.
Zwłaszcza,że Słowacy lubią lokować na górach odkrytych wzgórz drewniane wieże widokowe.

Jest co podziwiać, jest gdzie spacerować, jeździć na rowerze.
Jeździć samochodem. Piękne miejscowości, masa atrakcji (zalewy, zamki, skanseny, starówki …).
Bardzo dobre piwo. Masa punktów widokowych.

To właśnie Słowacja,a zwłaszcza jej zachodnia część.
A im dalej tym ciekawiej. Było o Zamku Orawskim.
Mieliście też krótką migawkę z Jeziora Szczyrbskiego.
A będzie tego więcej,a im dalej na wschód – tym ciekawiej 😉

 

 

 

 

 

 

Chcesz być na bieżąco?

>> <<