Witam

na moim Blogu

Tutaj macie okazję zobaczyć jak wygląda życie fotografa.

Ryzyk fizyk

Tym zdjęciem przesuwam kolejne granice i rzucam rękawicę – jeśli tylko ktoś chce podjąć wyzwanie miana najbardziej ekstremalnego fotografa jury.
Czy łatwiej zrobić to dronem? Może tak. Jednakże fotografia powinna nieść jakąś historię – a dronem „no wzleciałem do góry, patrzam w ekranik – jest ok?ok, to cykam zdjęcie”.
I oto cała historia zdjęć z drona.
A co ja mogę powiedzieć. Słońce, zamieć, słońce, oblodzone skały, mroźny wiatr. Cholera wie, gdzie są klamki. Marznące palce. Raki wbijające się w…no do końca nie wiadomo.

Po co? Dla zdjęć? W sumie bez zdjęć robiłem to samo – tylko nigdy w zimie. A to zupełnie inne postrzeganie tych samych tras.

No i „Wronia Baszta” w zimie prezentuje się naprawdę okazale. Pienińska Sokolica może się chować 🙂

Chcesz być na bieżąco?

>> <<